poniedziałek, 6 lutego 2017

Strzyżenie gorącymi nożyczkami, Thermocut-Efekty



(PRZED I PO)


Każda z nas marzy pewnie o idealnych końcówkach. Takich, które są pozbawione zniszczeń, nie są łamliwe ani kruche. Tak samo jest ze mną! Mając z natury dosyć cienkie i niezbyt gęste włosy zmuszona byłam podcinać końcówki regularnie. Dzięki temu utrzymywałam włosy w bardzo dobrym stanie, a końcówki nie były zniszczone i rzadkie. Regularne podcinanie moich włosów zaprzestałam, kiedy zaczęłam mocno z nimi eksperymentować. Moją włosową historię możecie przeczytać w tym poście- KLIK. Pragnąc zapuścić piękne włosy zaprzestałam ich podcinania. Ostatni raz moje włosy zostały mocniej podcięte w sierpniu. Od tamtego czasu sporo urosły i decyzja o kolejnym ich podcięciu była dla mnie bardzo trudna. Wiedziałam ile pracy zajęło mi ich zapuszczenie chociaż zdawałam sobie sprawę, że moje włosy tego potrzebują. Przeglądając Internet natknęłam się właśnie na Thermocut!

 

Czym jest Thermocut?

Thermocut jest to metoda strzyżenia włosów gorącymi nożyczkami. Dzięki wysokiej temperaturze ostrza daje możliwość uszczelnienia końcówki włosa. Efektem jest większa objętość, sprężystość. Włosy stają się odżywione, końcówki przestają się rozdwajać.

Nie byłabym sobą, gdybym przed przetestowaniem tej metody ''nie poszperała'' nieco w Internecie w poszukiwaniu zdjęć i opinii. Efekty były tak obiecujące, że po dłuższym namyśle zdecydowałam się na te strzyżenie. Znalazłam polecany salon w mojej okolicy i umówiłam się na wizytę. Przyznam się, że troszkę zajęło mi znalezienie salonu, w którym wykonują takie strzyżenie. Jest ono jeszcze mało znane. Wybrałam opcję bez modelowania i zapłaciłam za nią 85 zł. Koszt uzależniony jest od długości włosów. Cena waha się od 55 zł do 117 zł. Kilkukrotnie zostałam ''skrzywdzona'' przez fryzjerów, dlatego miałam pewne obawy. Na szczęście niesłusznie, oddałam się w dobre ręce!

Znalezione obrazy dla zapytania thermocut efekty

Ciekawa efektów nie mogłam doczekać się wizyty! Obsesyjnie oglądałam swoje końcówki zastanawiając się przy tym jak będą wyglądały po. Moje włosy nie widziały nożyczek od 6 miesięcy (powinien być to maksymalny czas między kolejnym strzyżeniem), stąd zapomniałam jak mogą dobrze wyglądać. Do salonu szłam z chęcią zagęszczenia i pozbycia się rozdwojonych końcówek.

Jak przebiegał zabieg?

Na początek zostałam zaproszona na "myjkę", gdzie dokładnie umyto moje włosy. Następnie zawinięto i odciśnięto wodę w ręcznik kuchenny. Po krótkiej konsultacji, ustaliliśmy wraz z fryzjerem długość jaką ścinamy (było to ok. 5cm). Gorącymi, podłączonymi do prądu nożyczkami ścięto moje końcówki. Później przyszła pora na suszenie i ostateczne wyrównanie. Włosy od razu wyglądały zdecydowanie ładniej!

Efekty?

Przyszłam do salonu z rzadkimi zniszczonymi końcówkami, a wyszłam z zagęszczonymi, równymi i co najważniejsze-zdrowymi! Jestem niezmiernie zachwycona efektem po. Włosy odżyły! Wiadomo troszkę szkoda mi długo zapuszczanych włosow, ale jestem pewna, ze szybko odrosną. Polecam każdemu tę właśnie metodę strzyżenia!



W przyszłym czasie zamierzam iść na koloryzację. Wraz z fryzjerem dążymy do idealnego, mojego wymarzonego ombre. 



A jakie są Wasze ulubione metody? Korzystałyście już z gorących nożyczek?
Buziaki



Formularz kontaktowy

Obserwatorzy

Contact us

blogovin