sobota, 12 września 2015

2 days in Warsaw








                                           
torebka-Sinsay 
crop top-H&M
buty-CCC



Tegoroczne wakacje niby z przypadku wyszły bardzo aktywnie. Wszędzie było mnie pełno. Jak nie na południu Polski to i na wschodzie... i tak w kółko. Nie narzekam, bo wspominam te wakacje naprawdę pozytywnie. Jednak w swoim rodzinnym miasteczku i tak jest najlepiej:) Być może wielu z Was zauważyło moje lekkie zmiany, co do koloru włosów... ale już tłumaczę te wariacje :D. Wakacje rozpoczęłam w ciemnych włosach z delikatnym ombre, następnie wyskoczyłam w czarnych (jak widać na zdjęciu), a skończyłam z czekoladowym brązem i raczej zostanę przy tym kolorze. Wracając jednak myślami do mojej kochanej Warszawki, dwa dni to zupełnie za mało. Dlaczego? Dlatego, że życie w Warszawie zaczyna się dopiero po godzinie 24. To właśnie w nocy, byłam świadkiem wszelkich ''niespodzianek''. Szum, muzykę, dźwięk silników słychać było totalnie wszędzie, ale nadawały one niesamowity charakter temu miastu. Na tym chciałabym skończyć króciutki pościk. Do zobaczenia wkrótce!

Formularz kontaktowy

Obserwatorzy

Contact us

blogovin