poniedziałek, 21 października 2013

Crucifying day

                                                               Hejka!

Ten ostatni tydzień był jakoś tak w miarę normalny... Ale ten znowu zaczyna się pechem :'( Dlaczego?! Przez te wszystkie kartkówki, sprawdziany i pytanie nie mogę czasem znaleźć czasu na bloga... Wytłumaczenie jest takie, że musze się uczyć :) Ale to rzecz oczywista :) Myśląc o Was staram się, aby każdy post był wart przeczytania. Smutno mi, kiedy mój blog świeci pustkami, a fani zniechęcają się do odwiedzania go... Ale coż mogę na to poradzić? Życie...

Jednak po mimo trudnych chwil i na prawdę ciężkich dni, muszę sobie jakoś poradzić. Muszę Wam powiedzieć, że to właśnie Wy sprawiacie, że na mojej zasmuconej twarzy pojawia się uśmiech :) Uwielbiam Was <3 Dzięki wspaniałym pomysłom, które znajdują się w komentarzach, mam wenę... Jupi!! Czekałam na nią bardzo długo, ponieważ przez ogrom obowiązków, o wszystkim zapominam. Zrozumcie: dwie szkoły (podstawowa i muzyczna) trzy chóry i pełno zajęć pozalekcyjnych... To jest HARD :(

Myślę, że kolejny post będzie o miłości chyba, że będziecie chcieli konieczne o urodzie :) Wszystko zależy od Was :* Dziękuję Wam za to, że jesteście ze mną w trudnych chwilach...

Pozdrawiam :)




Formularz kontaktowy

Obserwatorzy

Contact us

blogovin