poniedziałek, 6 lutego 2017

Strzyżenie gorącymi nożyczkami, Thermocut-Efekty



(PRZED I PO)


Każda z nas marzy pewnie o idealnych końcówkach. Takich, które są pozbawione zniszczeń, nie są łamliwe ani kruche. Tak samo jest ze mną! Mając z natury dosyć cienkie i niezbyt gęste włosy zmuszona byłam podcinać końcówki regularnie. Dzięki temu utrzymywałam włosy w bardzo dobrym stanie, a końcówki nie były zniszczone i rzadkie. Regularne podcinanie moich włosów zaprzestałam, kiedy zaczęłam mocno z nimi eksperymentować. Moją włosową historię możecie przeczytać w tym poście- KLIK. Pragnąc zapuścić piękne włosy zaprzestałam ich podcinania. Ostatni raz moje włosy zostały mocniej podcięte w sierpniu. Od tamtego czasu sporo urosły i decyzja o kolejnym ich podcięciu była dla mnie bardzo trudna. Wiedziałam ile pracy zajęło mi ich zapuszczenie chociaż zdawałam sobie sprawę, że moje włosy tego potrzebują. Przeglądając Internet natknęłam się właśnie na Thermocut!

 

Czym jest Thermocut?

Thermocut jest to metoda strzyżenia włosów gorącymi nożyczkami. Dzięki wysokiej temperaturze ostrza daje możliwość uszczelnienia końcówki włosa. Efektem jest większa objętość, sprężystość. Włosy stają się odżywione, końcówki przestają się rozdwajać.

Nie byłabym sobą, gdybym przed przetestowaniem tej metody ''nie poszperała'' nieco w Internecie w poszukiwaniu zdjęć i opinii. Efekty były tak obiecujące, że po dłuższym namyśle zdecydowałam się na te strzyżenie. Znalazłam polecany salon w mojej okolicy i umówiłam się na wizytę. Przyznam się, że troszkę zajęło mi znalezienie salonu, w którym wykonują takie strzyżenie. Jest ono jeszcze mało znane. Wybrałam opcję bez modelowania i zapłaciłam za nią 85 zł. Koszt uzależniony jest od długości włosów. Cena waha się od 55 zł do 117 zł. Kilkukrotnie zostałam ''skrzywdzona'' przez fryzjerów, dlatego miałam pewne obawy. Na szczęście niesłusznie, oddałam się w dobre ręce!

Znalezione obrazy dla zapytania thermocut efekty

Ciekawa efektów nie mogłam doczekać się wizyty! Obsesyjnie oglądałam swoje końcówki zastanawiając się przy tym jak będą wyglądały po. Moje włosy nie widziały nożyczek od 6 miesięcy (powinien być to maksymalny czas między kolejnym strzyżeniem), stąd zapomniałam jak mogą dobrze wyglądać. Do salonu szłam z chęcią zagęszczenia i pozbycia się rozdwojonych końcówek.

Jak przebiegał zabieg?

Na początek zostałam zaproszona na "myjkę", gdzie dokładnie umyto moje włosy. Następnie zawinięto i odciśnięto wodę w ręcznik kuchenny. Po krótkiej konsultacji, ustaliliśmy wraz z fryzjerem długość jaką ścinamy (było to ok. 5cm). Gorącymi, podłączonymi do prądu nożyczkami ścięto moje końcówki. Później przyszła pora na suszenie i ostateczne wyrównanie. Włosy od razu wyglądały zdecydowanie ładniej!

Efekty?

Przyszłam do salonu z rzadkimi zniszczonymi końcówkami, a wyszłam z zagęszczonymi, równymi i co najważniejsze-zdrowymi! Jestem niezmiernie zachwycona efektem po. Włosy odżyły! Wiadomo troszkę szkoda mi długo zapuszczanych włosow, ale jestem pewna, ze szybko odrosną. Polecam każdemu tę właśnie metodę strzyżenia!



W przyszłym czasie zamierzam iść na koloryzację. Wraz z fryzjerem dążymy do idealnego, mojego wymarzonego ombre. 



A jakie są Wasze ulubione metody? Korzystałyście już z gorących nożyczek?
Buziaki



czwartek, 19 stycznia 2017

Jak zostałam wlosomaniaczką? | MWH









Dzisiaj opowiem Wam troszkę jak stałam się zawziętą włosomaniaczką. A prościej mówiąc przedstawię Moją włosową historię, czyli MWH! Moje włosy od dziecka były w świetnej kondycji. Miękkie, zdrowe, naturalne blond włosy. Zawsze pięknie się prezentowały. Nagminnie otrzymywałam komplementy i pytania o moją pielęgnację, Co robię, że są one w tak dobrym stanie? Czy używam specjalnych odżywek? Jak to robię, że są one tak błyszczące? A pielęgnacja ich była naprawdę prosta! Zwykły szampon, czesanie. Dopiero później zakupiłam swoją pierwszą odżywkę wraz z szamponem z firmy Pantene. Moje włosy były po niej jeszcze ładniejsze niż zwykle. Od tego momentu zaczęłam zwracać większą uwagę na produkty do pielęgnacji. Co miesiąc, regularnie chodziłam podcinać końcówki do fryzjera. Pamiętam, że kiedyś moja zaufana fryzjerka, aż odradzała mi podcięcie, tłumacząc Twoje końcówki nie są ani trochę zniszczone, więc nie ma sensu ich podcinać. Ja natomiast uparcie chciałam je ściąć dla własnego spokoju i przede wszystkim zdrowia włosów. Regularne podcinanie było dla mnie jak rutyna, rytuał, który wszedł mi zdecydowanie w nawyk! Niestety to mi nie wystarczało. Zaczęłam gwałtownie eksperymentować z włosami. Grzywka na prosto, lewo, prawo. Włosy pocieniowane, zaokrąglone lub cięte na prosto. 





Ścięłam nawet włosy za ramiona. Nadal jednak to nie było to, co oczekiwałam. Pomyślałam nad delikatnym rozjaśnieniem końcówek, jednak moja mama była zdecydowanie przeciw temu pomysłowi. Zniszczysz włosy, będziesz żałować. Ja uparcie stojąca przy swoim zdaniu, szukająca włosowego ideału zafarbowałam całe włosy na jasny brąz wbrew mamie (najpierw szamponetką, później farbą). Wyglądałam dobrze, efekt mi się podobał, ale i tak nie mogłam ich dalej zafarbować. Kolor wypłukiwał się dosyć wolno, robił się brzydki, rudawy. Moje włosy wyglądały coraz gorzej. 




Po roku zdecydowałam się na ciemną koloryzację z ombre. Ombre nie wyglądało tak, jak to sobie wyobrażałam i w krótkim czasie zostałam czarnulką :D (kupiłam farbę Garnier-ciemny brąz). Zostałam przy tym kolorze na dłużej. Co miesiąc zmuszona byłam farbować odrosty, ponieważ mój naturalny kolor zdecydowanie nie był ani trochę zbliżony do tej czerni. Dość szybko zauważyłam jak moje piękne włosy doprowadzam do koszmarnego stanu. Przy każdym myciu wypadały mi garściami, stały się cienkie, matowe, puszące. Pozbawiłam je blasku. Pojawiło się pełno zniszczonych, łamliwych końcówek z białymi kropkami (świadczących o naprawdę dużych zniszczeniach). 




Na ratunek ruszyły przeróżne szampony i odżywki. W każdym wolnym miejscu w łazience stały moje małe ‘’koła ratunkowe’’. Naprawdę mi pomogły. Najbardziej sprawdziły się odżywki z Garniera- Oleo Repair, Goodbye Damage, Kallosa- Keratin (na odżywienie) i 4LongLashes- Odżywka wzmacniająca przeciw wypadaniu włosów (na wypadanie). Jeśli chodzi o szampony, najbardziej sprawdził mi się tani Szampon Jantar do włosów zniszczonych. Gorąco go polecam! Zrobił furorę wśród moich koleżanek. Po ok.10 miesiącach ciągłego farbowania włosów, zdecydowałam się na całkowite zaprzestanie farbowania. Punkt kulminacyjny nastąpił w momencie, kiedy moje włosy pewnego dnia po zafarbowaniu odrostów stały się tak sztywne, że tego samego dnia umówiłam się do pierwszego, lepszego fryzjera na ich podcięcie. 






Już wcześniej zastanawiałam się nad powrotem do naturalnego koloru włosów, dlatego stopniowo kupowałam farby z coraz to jaśniejszym odcieniem brązu. Kiedy moje włosy miały brzydki odrost i zrobiły się lekko rudawe umówiłam się na dekolaryzację (jest niezbędna przy powrocie do naturalnego koloru, kiedy farbowało się włosy na ciemny kolor). Po pierwszej dekolaryzacji, wypłukała się farba i pojawił mi się na głowie rudawy-blond. Na następnej wizycie stopniowo rozjaśniliśmy wraz z fryzjerem włosy, zniwelowaliśmy rudawy kolor i zdecydowałam się na wymarzone kiedyś ombre. Trafiłam w naprawdę dobre ręce! Aktualnie moje włosy odpoczywają i czekam, aż rozjaśnię jeszcze bardziej włosy. Od razu nie doszliśmy z fryzjerem do efektu wow, ponieważ moje włosy wymagały drugiej dekolaryzacji. Moje włosy przeszły naprawdę wiele złego, choć są bardzo młode. 



Teraz zwracam szczególną uwagę na dobór produktów i ich odpowiednią ochronę! Obecnie stan moich włosów po tych wszystkich grzeszkach, które im zrobiłam jest naprawdę dobry. Powoli dochodzą do siebie. Zakupiłam ostatnio kilka produktów, które przyczyniły się do tak dobrego ich stanu. Zamierzam w przyszłym czasie zrobić o nich post! Czekajcie więc z niecierpliwością! 

A Wy, jakie grzeszki zrobiłyście swoim włosom?:)

Grzeszki:-farbowanie
-cieniowanie-rozjaśnianie-dekolaryzacja-brak regularnego podcinania końcówek
-zbyt krótkie odstępy między farbowaniem






sobota, 12 września 2015

2 days in Warsaw








                                           
torebka-Sinsay 
crop top-H&M
buty-CCC



Tegoroczne wakacje niby z przypadku wyszły bardzo aktywnie. Wszędzie było mnie pełno. Jak nie na południu Polski to i na wschodzie... i tak w kółko. Nie narzekam, bo wspominam te wakacje naprawdę pozytywnie. Jednak w swoim rodzinnym miasteczku i tak jest najlepiej:) Być może wielu z Was zauważyło moje lekkie zmiany, co do koloru włosów... ale już tłumaczę te wariacje :D. Wakacje rozpoczęłam w ciemnych włosach z delikatnym ombre, następnie wyskoczyłam w czarnych (jak widać na zdjęciu), a skończyłam z czekoladowym brązem i raczej zostanę przy tym kolorze. Wracając jednak myślami do mojej kochanej Warszawki, dwa dni to zupełnie za mało. Dlaczego? Dlatego, że życie w Warszawie zaczyna się dopiero po godzinie 24. To właśnie w nocy, byłam świadkiem wszelkich ''niespodzianek''. Szum, muzykę, dźwięk silników słychać było totalnie wszędzie, ale nadawały one niesamowity charakter temu miastu. Na tym chciałabym skończyć króciutki pościk. Do zobaczenia wkrótce!

piątek, 20 czerwca 2014

Jeszcze chwila



*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Przepraszam Was za moją nieobecność, ale miałam długą awarię komputera. Przez to nie mogłam pisać postów. Na szczęście dzisiaj wszystkie części zostały zakupione i znów mogę się z Wami podzielić moimi myślami. Niestety wyjazd mojego taty zmienił moje plany wakacyjne. Nie mogę nigdzie wyjechać na wakacje i spędzę je siedząc w domu. Nic w tej sytuacji nie zrobię, przynajmniej jest to jedyna okazja, aby na dobre pożegnać się ze swoimi przyjaciółmi z dawnej klasy. Od przyszłego roku zmienia się moja szkoła, obowiązki, lekcje, nauczyciele i znajomości. Mam nadzieję, że jakoś odnajdę się w nowej klasie. Liczę na to, że będzie wszystko okej. Obecnie w mojej szkole trwają intensywne przygotowania do zakończenia roku, dlatego od razu biorę się do pracy i uczę się roli na pamięć. Ostatnio, kiedy tak siedziałam nie mogłam uwierzyć ile to już lat minęło od mojego pierwszego dnia w szkole. Wszystkie lata tak szybko zleciały, że nie zdążyłam się tym wszystkim nacieszyć. Niedługo kończę szkołę i z bólem rozstaje się ze wspaniałymi ludźmi, z którymi pracowałam przez kilka lat. Ale cóż, mam jeszcze tydzień, aby ze wszystkimi porozmawiać i pośmiać się. W tym tygodniu przyszła ode mnie paczka od Born Pretty Store. Dostałam od nich przepiękną biżuterię, którą chętnie noszę. Mają bardzo niskie ceny i sama nie mogłam uwierzyć, że te konkretne naszyjniki kosztują tak mało! Za to daję im wielki PLUS! Tak więc, cieszcie się z każdej chwili! Całuję, Carly!

***

*english version*



Dear Readers! Sorry you for my absence, but I had a long computer to malfunction. By this I could not write posts. Fortunately, today all the parts were purchased, and again I can share with you my thoughts. Unfortunately, my dad's trip changed my vacation plans. I can not go anywhere on vacation and spend them sitting at home. Nothing in this situation, I do not, at least this is the only chance to say goodbye for good with their friends from the former class. From next year, changes to my school, responsibilities, classes, teachers and friends. I hope that somehow I will find a new class. I hope that everything will be okay. Today, at my school, intensive preparation for the end of the year, so once I take to work and learn the role of memory. Recently, when I sat I could not believe how many years have passed since my first day at school. All the years flew by so quickly that I could not get enough of it all. Soon I finish school and painfully parted with great people, with któymi worked for several years. But hey, I still have a week to all the talk and laugh. This week came from my package from Born Pretty Store. I got them a beautiful piece of jewelry that you will be happy to wear. They have very low prices and she could not believe that these particular necklaces cost so little! But give them a big PLUS! So, enjoy every moment! Kisses, Carly!


Follow on Isntagram:  @loveeediamonds   and @bpsfashion





Naszyjnik- Born Pretty Store!


iPhone 5s

***

Inne produkty, które zamówiłam:



            Kolczyk-  Born Pretty Store                                    Naszyjnik- Born Pretty Store








sobota, 14 czerwca 2014

Story of my musical life



*english version*

Dear Readers! I accidentally removed the last post. I know sad, but did not want to the back post. For a few days, unfortunately I could not write, because I had injured a finger, and then a lot of learning. Somehow I survived and I hope that shortly after the end of the school year I can get more and more often, visit, blog. Nothing at the moment I can not promise, because then you can consider me for niesłowną. Coming back to today's topic. Most of you know that music is a part of my life. They know that those who listen to my recordings on YT (youtube), go to concerts, see on television or newspapers. But what is it about music? And where in general is my passion? To this question I can not answer clearly. Music was always with me, since my birth. It was the birth of let out the first sound. Then I started my whole story. With four years singing with my mom. She taught me my first song and gave me interesting advice. Although at first I did not have treated it as a passion for it and so enthusiastically humming different songs. It was only when I came to one class, I took more and more involved in the competition. Amazingly, I managed it. One day (I still do not know how I came to that) I decided that I will choose this path. Since then sing. But that's not all, yesterday I won with my friends dance competition. While creating a team it was quite spontaneous and I'm so glad, because I never thought seriously about dance. I always thought that I have no talent, and here strangely 1st prize! The trainings were very cumbersome and heavy, and the effects were such that I lie now and I can not fully move. But it's nothing. It was important that we did and I did it with important people to me. Have a nice day! Kisses, Carly!

***

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Przypadkowo usunęłam ostatniego posta. Wiem przykre, ale nie chciałam już po z powrotem dodawać. Przez kilka dni niestety nie mogłam pisać, ponieważ miałam kontuzję palca, a później dużo nauki. Jakoś przeżyłam i mam nadzieję, że tuż po zakończeniu roku szkolnego uda mi się coraz to częściej ,,odwiedzać,,  bloga. Nic na razie nie obiecuję, bo później możecie mnie uznać za niesłowną. Wracając do dzisiejszego tematu. Większość z Was wie, że muzyka jest częścią mojego życia. Wiedzą to Ci, którzy słuchają moich nagrań na YT (youtube), chodzą na koncerty,  widzą w telewizji lub gazetach. Ale co to takiego jest muzyka? I skąd w ogóle jest moją pasją? Na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć jednoznacznie. Muzyka była ze mną zawsze, od mojego urodzenia. To właśnie przy urodzeniu wydobyłam z siebie ten pierwszy dźwięk. Wtedy zaczęła się cała moja historia. Mając cztery lata śpiewałam z moją mamą. To ona nauczyła mnie moich pierwszych piosenek i udzielała mi ciekawych rad. Choć na początku nie traktowałam tego jako pasję to i tak z zapałem nuciłam różne utwory. Dopiero, kiedy przyszłam do 1 klasy, brałam coraz częściej udział w konkurs. O dziwo, udawało mi się to. Pewnego dnia (nadal nie wiem jak do tego doszłam) postanowiłam, że wybiorę tę drogę. Od tamtego czasu śpiewam. Ale to nie wszystko, wczoraj wygrałam razem z moimi przyjaciółkami konkurs taneczny. Choć stworzenie zespołu było dosyć spontaniczne to i tak się cieszę, bo nigdy nie myślałam tak poważnie o tańcu. Zawsze myślałam, że nie mam żadnego talentu, a tutaj o dziwo 1 nagroda! Treningi były bardzo uciążliwe i ciężkie, a skutki były takie, że leżę teraz  i nie mogę się w pełni ruszać. Ale to nic. Ważne, że nam się udało i robiłam to z ważnymi dla mnie osobami. Miłego dnia! Całuję Carly!






wtorek, 27 maja 2014

3 days in the mountains/trip



*english version*

Dear Readers ! So as you can see in the title, I'm going on a three day trip ! Probably you are curious where exactly . So I can tell you that the guest house where I planned to spend two nights is located in Zieleniec . Lawn ( judging by the pictures) is a very beautiful place with an amazing view of the mountains. Everything is going to be a great addition to the weather , which is likely to us a little change of plans . Different stations report that has to be quite cold and rainy. Let's hope that it will be warm and sunny , and the temperature will be favorable and pleasant. As for the rooms , I just 'll be in a room for four people. I suspect that these calutki spend three days in a great atmosphere , because my class is from a very ripped ! The hotel also seems to be interesting , because I'm leaving tomorrow with confidence that everything will be fine . The tour ends on Friday evening , so I'll try to write about this post on the weekend. If I succeed , I'll do some pictures. Unfortunately the camera I take with me , but I had a cell phone, which also makes a good photo . Wish me great weather and a successful tour folks! Kisses, Carly !


***

*polska wersja*


Kochane Czytelniczki! Tak jak możecie zauważyć w tytule, wyjeżdżam na trzydniową wycieczkę! Pewnie jesteście ciekawe, gdzie dokładnie. A więc mogę Wam zdradzić, że pensjonat, w którym mam zaplanowane spędzić dwa noclegi mieści się w Zieleńcu. Zieleniec (sądząc po zdjęciach) jest bardzo przepięknym miejscem z niesamowitym widokiem na góry. Wszystko zapowiada się wspaniale oprócz pogody, która prawdopodobnie może nam troszkę zmienić plany. Różne stacje podają, że ma być dosyć zimno i deszczowo. Miejmy nadzieję, że będzie ciepło i słonecznie, a temperatura   okaże się sprzyjająca i przyjemna. Co do pokoi, ja akurat będę w pomieszczeniu dla czterech osób. Podejrzewam, że te calutkie trzy dni spędzimy w świetnej atmosferze, ponieważ moja klasa jest ze sobą bardzo zgrana! Hotel także wydaje się ciekawszy, dlatego wyjeżdżam jutro z przekonaniem, że wszystko będzie dobrze. Wycieczka kończy się w piątek wieczorem, dlatego postaram się napisać o tym post w weekend. Jeśli mi się uda, zrobię kilka zdjęć. Niestety nie zabieram ze sobą aparatu, ale będę miała telefon komórkowy, który też robi dobre zdjęcia. Życzcie mi wspaniałej pogody i udanej wycieczki kochani! Całuję, Carly!





* Mam do Was prośbę, zagłosujecie na tę gazetkę?


Kliknijcie 5 gwiazdek! 


czwartek, 22 maja 2014

Esencja prawdziwego piękna!


*english version*


Dear Readers! Probably each of us want to feel like the best and most beautiful, so with you in mind I prepared today's post! Today's post is to show you next, interesting online store. It is a Born Pretty Store category Jewelry and Accessories. They are really interesting and I do not want you to'' press kits'' just talk honestly and openly. Shop, which has just provided the highest quality products. These are the sorts of necklaces, rings, earrings, etc. They are made of An unusual precision and accuracy, and their price is really low! For me personally, this store really to the liking! Best of all this is that the shipment around the world for free, and the employees are extremely nice! To encourage you to have a look this site, I bring you discount the value of 10%. You will find it below the post. Just click on the links and see interesting products and share your opinions! Kisses, Carly!

***

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Zapewne każda z nas chcę poczuć się jak najlepiej i jak najpiękniej, dlatego z myślą o Was przygotowałam dzisiejszy post! Dzisiejszy wpis ma na celu pokazania Wam kolejnego, ciekawego sklepu internetowego. Jest to Born Pretty Store z kategorii Biżuteria i Akcesoria. Są naprawdę ciekawe i nie chcę Wam ''wciskać kitów'' tylko mówić szczerze i otwarcie. Sklep, o którym właśnie mowa posiada najwyższej jakości produkty. Są to przeróżne naszyjniki, pierścionki, kolczyki itd. Wykonane są z niewykłą precyzją i dokładnością, a ich cena jest naprawdę niska! Mi osobiście, ten sklep bardzo przypadł do gustu! Najlepsze w tym wszystkim jest to, że przesyłka na całym świecie jest za darmo, a pracownicy firmy są przemili! Chcąc zachęcić Was do oglądnięcia tej strony, przekazuję Wam rabat o wartości 10 %. Znajdziecie go poniżej postu. Kliknijcie w linki, zobaczcie ciekawe akcesoria i podzielcie się swoimi opiniami! Całuję, Carly!


code:      PEKT10







sobota, 17 maja 2014

loss forever


*english version*

Dear Readers ! Recently there were enough positive posts. I decided that today will shake slightly different topic , namely the loss. To many people it is hard to reconcile with the fact that there is no person with them , which so far spent all of his time . This includes their then sadness, pain and suffering. Most over a period of time can not cope with the obvious things. Just shut up in themselves and remind old times ... This person always used to sit with me on the bench, I read the book , she was playing with me when I had no one . She carried me in his arms , stroking his head , spent a lot of time with me . She was everything to me , always had time for me . She took care of me and cared for . When it is not never felt lonely. However, once just disappeared ... and once again I was alone ... I sat on the bench , and around surrounded me just clear the fog . Although she was not with me , I knew that watching over me and looks at me . Therefore, we should enjoy every moment , because we live in the second, and in the second we already can not be .

***

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Ostatnio pojawiały się dosyć pozytywne posty. Postanowiłam, że dziś poruszę troszkę inny temat, a mianowicie stratę. Wielu ludziom ciężko jest pogodzić z faktem, że nie ma z nimi osoby, z którą dotychczas spędzali cały swój czas. Ogarnia ich wtedy smutek, ból i cierpienie. Większość przez jakiś okres czasu nie radzi sobie z oczywistymi sprawami. Po prostu zamykają się w sobie i przypominają dawne czasy... Ta osoba zawsze siadała ze mną na ławce, czytała mi książki, bawiła się ze mną, gdy nie miałam z kim. Nosiła mnie na rękach, głaskała po głowie, spędzała ze mną wiele czasu. Była dla mnie wszystkim, zawsze miała dla mnie czas. Dbała o mnie i troszczyła się. Przy niej nie czułam się nigdy samotna. Jednak pewnego razu po prostu zniknęła... i znów byłam sama... Siedziałam na ławce, a wokół otaczała mnie jedynie przejrzysta mgła. Choć nie było jej przy mnie, wiedziałam, że czuwa nade mną i patrzy na mnie z góry. Dlatego powinniśmy cieszyć się z każdej chwili, bo żyjemy w tej sekundzie, a w drugiej już może nas nie być. 





sobota, 10 maja 2014

Wspomnienia są darem



*english version*

Dear Readers ! Recently I realized that in less than a month , the two will travel ! This news definitely propped me up . Frankly, I'm tired . I'm tired of these constant trips , tests and extra-curricular activities . I would like to once again sit down and look at the ceiling . Although it sounds pretty strange to me that the only way to even physically not be finished . Unfortunately, the amount of my classes I will not allow it . I can only help a broad smile , good music and the amount of comments under the posts. It's always an added comfort me . I'm not saying that classes are boring , because they are really interesting and cool! However withstand so for almost a year , this is slavery . That's why I decided to no longer worry about and work with dignity to the end of the school year. Fortunately, the holiday is only 47 days! Coming back to today's topic , I would like to say how important it is for us the memories . Thoughts are an important component of our memory , not looking at whether they are bad or not. The most common mistake is that you usually only remember the negative things. But should all the time for them to come back ? But on your way you'll meet many wonderful people with whom we live sometimes the best adventures! With my friends I have many brilliant memories ! We associate them with various objects , so if I had to tell here , that's for sure nobody would understand. I love my friends for everything! For the fact that they live , but they are with me and for that I can always count on them ! In a word, they are the best ! It is they who have the greatest influence on my memories full of adventures ! And here I would like to thank my friend Alice ! Alicia, thanks to you the more I opened up to the world and began to better appreciate it ! THANK YOU!

***

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że już za niecały miesiąc, dwa będą wakacje! Ta wiadomość zdecydowanie podparła mnie na duchu. Szczerze mówiąc, jestem już zmęczona. Mam już dosyć tych ciągłych wyjazdów, testów i dodatkowych zajęć. Chciałabym kiedyś raz usiąść i popatrzeć się na sufit. Choć brzmi to dość dziwnie to według mnie to jedyny sposób, aby chociaż fizycznie nie być wykończonym. Niestety ilość moich zajęć mi na to nie pozwala. Mogę sobie tylko pomóc szerokim uśmiechem, dobrą muzyką i ilością komentarzy pod postami. To zawsze dodawało mi otuchy. Nie mówię, że zajęcia są nudne, bo są naprawdę ciekawe i fajne! Jednak wytrzymać tak przez prawie cały rok, to jest katorga. Dlatego postanowiłam się już nie martwić i pracować godnie do końca roku szkolnego. Na szczęście do wakacji zostało tylko 47 dni!  Wracając do dzisiejszego tematu, chciałabym powiedzieć jak ważne są dla nas wspomnienia. Myśli są ważnym składnikiem naszej pamięci, nie patrząc na to, czy są złe czy też nie. Najczęstszym błędem jest to, że zapamiętujemy zazwyczaj tylko te negatywne rzeczy. Ale czy powinniśmy cały czas do nich wracać? Przecież na swojej drodze spotykamy wielu wspaniałych ludzi, z którymi przeżywamy nieraz najlepsze przygody! Z moimi przyjaciółmi mam wiele genialnych wspomnień! Kojarzą się nam one z różnymi przedmiotami, więc gdybym miała tutaj opowiadać, to na pewno nikt by tego nie zrozumiał. Kocham moich przyjaciół za wszystko! Za to, że żyją, za to, że są ze mną i za to, że zawsze mogę na nich liczyć! Jednym słowem, są najlepsi! To właśnie oni mają największy wpływ na moje wspomnienia pełne wrażeń! I tu właśnie chciałabym także podziękować mojej przyjaciółce Alicji! Alicjo, dzięki Tobie bardziej otworzyłam się na świat i zaczęłam lepiej go doceniać! DZIĘKUJĘ!









wtorek, 6 maja 2014

heavenly sky


*english version*

Dear Readers ! Luckily for me , the weather greatly improved ! It was quite warm and the sun shone more and with greater force . In the end ( in days ) appeared beautiful sky. It was so pure and delicate that I could not resist and took a photo . On this occasion , I decided to go for another session . I hope that the photos you will like , because the first time I did the session itself ! It was quite heavy, especially when you do not have any props , etc. I was forced to put the camera on a different stools . Therefore, I hope for your positive feedback . I also want to note that soon we will see the wonderful vacation in 2014 ! Yet only two months and I can lie on the lovely beach in Egypt. Oh , I'd give the day to find yourself in this place right now. And you have interesting memories of Egypt? Recommend this place for a vacation?

***

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Na moje szczęście, pogoda znacznie się polepszyła! Było dosyć ciepło, a słońce grzało coraz to z większą siłą. W końcu (od wielu dni) ukazało się przepiękne niebo. Było takie czyste i delikatne, że nie mogłam się oprzeć i zrobiłam zdjęcie. Na tę okazję, postanowiłam wybrać się na kolejną sesję. Mam nadzieję, że zdjęcia Wam się spodobają, bo pierwszy raz robiłam sesję samej sobie! Było to dosyć ciężkie, szczególnie kiedy nie mam żadnych stojaków itd. Byłam zmuszona postawić aparat na różnych stołkach. Dlatego też liczę na Waszą pozytywną opinię. Chcę także zaznaczyć, że niedługo doczekamy się cudownych Wakacji 2014! Jeszcze tylko dwa miesiące i będę mogła wylegiwać się na prześlicznej plaży w Egipcie. Och, oddałabym dzień, żeby znaleźć się w tym miejscu właśnie teraz. A Wy macie ciekawe wspomnienia z Egiptu? Polecacie to miejsce na wypoczynek?










Bluzka-Sinsay/ Legginsy-KappAhl/Naszyjnik-Sinsay/Okulary-Sinsay



linkFBTwitterYou Tube

piątek, 2 maja 2014

ogrodowe piękności



*english version*

Dear Readers ! That day was quite cold and damp . I had the impression that in less than a minute he had to rain. But hey, the weather is not dependent on us. From early morning I was shopping . I bought a few things from long saved money and went home . Wait a minute something I ate , thus realizing that not long ago I put a post. So I took over the news that quickly ran outside with the camera . Due to the fact that I liked the colorful flowers in my garden , I decided that I would do them some pictures. After literally ten minutes came home as the weather began to deteriorate significantly . I pulled the card from the camera and I lost myself all the photos. Then I made a short selection of each of them in turn and pasting them into the editor. Then I took up the writing . And that's what it looked like . And in total, so as soon guests will come to me . Enjoy watching images!

***

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Tego dnia było dosyć zimno i wilgotno. Miałam wrażenie, jakby za niecałą chwilę miał padać deszcz. Ale cóż, pogoda nie jest zależna od nas. Od samego rana byłam na zakupach. Kupiłam kilka rzeczy z długo zaoszczędzonych pieniędzy i wróciłam do domu. Chwilkę coś zjadłam, uświadamiając sobie przy tym, że dawno nie wstawiłam posta. Tak się przejęłam tą wiadomością, że szybko pobiegłam z aparatem na zewnątrz. Związku z tym, że spodobały mi się kolorowe kwiaty w moim ogrodzie, zdecydowałam, że zrobię im kilka zdjęć. Po dosłownie dziesięciu minutach przyszłam do domu, bo pogoda zaczęła się znacznie psuć. Wyciągnęłam kartę z aparatu i przegrałam sobie wszystkie zdjęcia. Następnie zrobiłam krótką selekcję każdego z nich i po kolei wklejałam je do edytora. Wtedy zabrałam się za pisanie. I tak właśnie to wyglądało. I to w sumie na tyle, ponieważ niedługo przyjadą do mnie goście. Miłego oglądania zdjęć!




wtorek, 22 kwietnia 2014

zaprojektuj własną stronę startową!/DIY




*english version*

Dear Readers! Greet you after a long Christmas break! I'm so glad that I am again with you! Today I prepared a tutorial through which you could design your own homepage! I hope that this idea you like it! Tutorial is quick and easy, so will not cause any problems! Well it to work! All tips can be found below! Good Luck!

1. We go to this website: shinysearch.com 

2. Select an interesting theme! 

3. Enter the name of the home page. 

4. Click the Customize Logo'''' 

5. Then kliamy'' Set as Home Page'' to change our website at home! 

6. Ready! Now, when you open a new tab will we, our new search engine!

***

sprzęt, ikona myszy

*polska wersja*

Kochane Czytelniczki! Witam Was po długiej przerwie świątecznej! Tak się cieszę, że znów jestem z Wami! Przygotowałam dzisiaj tutorial, dzięki któremu będziecie mogły zaprojektować własną stronę startową! Mam nadzieję, że ten pomysł Wam się spodoba! Tutorial jest szybki i nieskomplikowany, więc nie będzie sprawiał żadnych trudności! No to do roboty! Wszystkie wskazówki znajdziecie poniżej! Powodzenia!

1. Wchodzimy na stronę internetową: shinysearch.com

2. Wybieramy ciekawy motyw!



3. Wpisujemy nazwę strony startowej.


4. Klikamy ''Customize Logo''


5. Następnie kliamy ''Set as Home Page'', aby zmienić naszą stronę na startową!


6. Gotowe! Teraz, kiedy otworzymy nową kartę pojawi nam się nasza nowa wyszukiwarka!




linkFBTwitterYou Tube

Formularz kontaktowy

Obserwatorzy

Contact us

blogovin